Kia jest wciąż dobrze pamiętana z ciężarówek serii K oraz vana Pregio, które zarzuciła przed laty ku żalowi użytkowników ceniących te proste, mocne pojazdy. Dwa lata temu na IAA pokazała nową siłę wraz z miejskim PV5, najchętniej kupowanym elektrycznym samochodem dostawczym klasy C. Teraz zadebiutowały większe PV7.
Nowa rodzina wejdzie do sprzedaży w II połowie przyszłego roku i jeszcze nie wszystko o niej wiemy. Zapowiedziano wersję towarową w trzech odmianach: L1H1 (Compact) , L2H1 (Long) i L2H2 (High Roof) oraz osobową L1H1 i L2H1. W Hanowerze pokazano dłuższe modele obu z nich. Przy długości nadwozia 535 cm PV7 Cargo ma 6,1 m³ pojemności ładunkowej, podawanej wg normy VDA. Ładowność wynosi 1165 kg, ale z mniejszą baterią 71,5 kWh; będzie proponowana także większa 96,2 kWh. Obie można ładować mocą 350 kW, oczywiście tylko przez chwilę, by przyspieszyć uzupełnianie baterii. Od 10 do 80% ma to trwać 20 min, o ile znajdziemy ładowarkę 800 V, ponieważ PV7 ma już taki napęd. Maksymalny zasięg to 460 km. Silnik o mocy 200 kW i momencie 420 Nm napędza koła przednie.

PV7 czerpie z rozwiązań stylizacyjnych sprawdzonych przy PV5, wielokrotnie nagradzanej za design.
Kia również wykorzystała zasadę „samochodu zdefiniowanego przez software”, wprowadzając własne systemy ułatwiające eksploatację oraz otwierając PV7 na własne aplikacje użytkownika, które może on bezpiecznie wgrać i stosować je np. do sterowania zabudową. Ten filar sukcesu rynkowego także będzie w pełni wykorzystywany, a obok vanów oferta obejmie podwozie pod zabudowę.

Na rok 2029 planowany jest model PV9 zamykający nowy program samochodów dostawczych Kia. Rozciągnięte w czasie wdrażanie rodziny PV umożliwia przygotowanie sieci serwisowej do zadań zupełnie nowych, nawet pod takimi względami jak masa i rozmiary pojazdów, które trzeba zmieścić w warsztatach, a tym bardziej na podnośnikach. Rozwija się także współpraca z firmami zabudowującymi, co pokazano na IAA na PV5 w wielu zróżnicowanych postaciach.

Większa ładowność i rozmiary PV7 otworzą nowy rozdział, w którym na pewno duże znaczenia będzie miała funkcja V2L umożliwiająca zasilanie np. agregatu chłodniczego z baterii trakcyjnej. Jest też kilka nowych chwytów, jak samoczynne zamykanie drzwi odsuwanych, gdy kierowca z kluczykiem oddali się od samochodu, oraz zdalne sprawdzanie, czy wszystkie drzwi są zamknięte i zaryglowane.

Z obszernego zestawu układów asystujących kierowcy warto wyróżnić tempomat współpracujący z nawigacją, pomagający utrzymać prędkość optymalną do warunków drogowych i odzyskiwać energię każdego hamowania.
