Ford Transit City: czy to będzie tani „elektryk”?

Ford Transit City L2H2 zaprezentowany po raz pierwszy publicznie na IAA w Hanowerze

Elektryfikacja flot dostawczych w Europie przebiega powoli pomimo nacisków i zachęt podatkowych oraz cenowej kapitulacji miejscowych producentów. Ratując się przed karami za przekroczenie limitów emisji, Ford wprowadza prosty elektryczny samochód od chińskiego partnera.

Oferta Ford Pro została uzupełniona tam, gdzie dotąd była elektryczna luka: Transit City może z powodzeniem wykonywać większość zadań przypadających na dłuższego Transita Connect oraz przejąć klientów, dla których Transit Custom jest zbyt drogi. Są bowiem dwie wersje furgonowe: L1H1 o długości 4,96 m i wysokości poniżej 2 m oraz L2H2 o 30 cm dłuższa i z podwyższonym dachem – ta mierzy 230 cm. Pojemności ładunkowe to odpowiednio 6,4 i 8,5 m³, a ładowność w obu przypadkach przekracza 1 t. Przyczepy nie pociągniemy.

Pomysł na Transita City obejmował przystępną cenę, zachęcającą opornych do przejścia na „elektryki”, i rzeczywiście na początek jest to atrakcyjne: 99,99 tys. zł za L1H1 i 106,7 tys. zł za większy model (netto). Trudno jednak przypuszczać, że tak promocyjne warunki długo się utrzymają. Trzeba też mieć na uwadze, że zarówno korzystną ładowność, jak i w miarę niską cenę uzyskano dzięki baterii o pojemności 56 kWh niedużej, jak na samochód o DMC 3 wzgl. 3,3 t. Deklarowany zasięg to 254 km w cyklu mieszanym i 380 km w mieście. Ford zaraz dodaje dla pocieszenia, że większość użytkowników elektrycznych samochodów dostawczych nie przejeżdża więcej niż 110 km dziennie. Ciesząc się, że to już nie 70 km z poprzedniej mantry, wciąż troszczymy się o tę mniejszość, która nie lubi jeździć na rezerwie. Maksymalna moc ładowania to 87 kW.

Sortimo Rail System
Szczegół Sortimo Rail System: w ścianach i podłodze są szyny, do których łatwo wpina się lub demontuje, przystosowane do tego wyposażenie.

Ford Transit City w obecnej postaci jest pojazdem „na ostatnią milę” dla miejskiego transportu dystrybucyjnego, dostawców domowych, serwisów i służb komunalnych. Tym ostatnim sprzyja dostępność jeszcze jednej wersji: podwozia z kabiną pod zabudowę, o długości L2, czyli z rozstawem osi 336 cm. Tu producent podaje ładowność aż 1600 kg.

W każdym przypadku źródłem napędu jest przedni silnik o mocy 110 kW i momencie obrotowym 260 Nm.